06-09 - dzisiejsze rocznice:
- 16. śmierci Nicky Hopkinsa, pianisty (ur. 1944)
- 67. narodzin Rogera Watersa
- 216. zakończenia oblężenia Warszawy
Szukaj
Nowości
- Wszyscy ludzie Bronisława K. - 28/04
- Ustawodawcy z SB - 30/08
- Medialny oręż ... - 23/06
- Dlaczego Buzek - czyli bal w operze - 22/06
- "polityczna prowokacja" - 17/06
- POWRÓT DO "NOWEJ POLSKI" - 1/06
- Gra szyfrantem - 28/05
- Likwidacja w imieniu WSI - 3/04
- Ostatnia kostka - 11/02
- Operacja "Zen" - 11/02
Instytut Geopolityki Polskiej (IGP)
3 maja 2008 roku o godzinie 23:50 powołałem Instytut Geopolityki Polskiej (IGP), który ma zajmować się stałym analizowaniem zagadnień polskich interesów geopolitycznych, a jego celem jest nieustanne doskonalenie wiedzy o Polskiej Racji Stanu oraz wpływaniem i oddziaływaniem na polskie elity intelektualne, polityczne, opinię publiczną, a także na parlamentarzystów oraz na władzę rządową i samorządową, a także inne środowiska i instytucje - w sprawie polityki polskiej i europejskiej oraz podejmowania decyzji zgodnych z wymaganiami polskiej racji stanu. Instytut zajmować się będzie certyfikacją zgodności bieżącej polityki i rządzenia z wymaganiami polskiej racji stanu. Istnienie tego instytutu zostało zatwierdzone moją decyzją w chwili wyżej podanej. Komunikat o powołaniu Instytutu i pierwsze jego założenia są opublikowane w tekście „3 maj – Dzień Geopolityki Polskiej” Historia tego Instytutu trwa już od dwóch miesięcy.
W Polsce przedmiotem koniecznego działania jest polski interes narodowy, polska racja stanu materializująca się w konkretnych interesach ekonomicznych, politycznych, społecznych i kulturowych Polaków, bez względu na granice i ich miejsce zamieszkania.
Tekst „3 maj – Dzień Geopolityki Polskiej” jest pierwszym z cyklu inspirującego dyskusję o misji Instytutu, o jego zadaniach programowych oraz o „intrygującej przestrzeni polskiej racji stanu”. Dzisiaj spróbuję uporządkować te zagadnienia. Zrobię to w formie wyciągu najważniejszych ustaleń, uporządkowanego w formie umownych dni dyskusyjnych inicjowanych linkiem do tekstu inspirującego dyskusję na konkretny temat.
Dzień pierwszy:
Założenia ogólne.
„3 maj – Dzień Geopolityki Polskiej” - To, że polska racja stanu istnieje - to jest pewne. Jest jedynie nie opisana…
Jest element, który stał się dla mnie widoczny, po mojej ostatniej dyskusji z czubasem. [tutaj] Niby polska racja stanu jest apolityczna, tak jak apolityczna jest opłacalność.
Polska racja stanu powinna być mało zależna od opcji politycznych, mało wrażliwa na polityczne interesy lewicy lub prawicy. Tak jest w Niemczech. Zmieniają się rządy, a niemieckie interesy narodowe prowadzone są przez dziesięciolecia, nad podziw konsekwentnie.
Otóż, polski interes narodowy, polska racja stanu jest z natury rzeczy i z oczywistych powodów kategorią prawicową. Nie istnieje lewicowa polska racja stanu, jest to pojęcie bezprzedmiotowe i puste. Dlatego wszelkim politykom, a także zwykłym zjadaczom chleba, w których umysłach tkwi mentalność homo sovieticus tak trudno myśleć w kategoriach polskiej racji stanu. Polska racja stanu nie istnieje w ideologiach lewicowych. Nie będę tego tutaj wyjaśniać, aby niepotrzebnie nie dywagować. Jestem gotów jednak do odrębnego uzasadnienia tej tezy.
Wyciągam stąd następujące wnioski:
Pierwszy:
Opisanie istniejącej Polskiej Racji Stanu jest najważniejszym zadaniem
politycznym, jakie możemy sobie wyobrazić, wypełni ono swoją treścią i
sensem pojęcie IV Rzeczpospolitej, które z natury rzeczy jest zupełnie
sprzeczne z komunistycznym tworem zwanym III RP. Zupełnie świadomie i z
uzasadnieniem nie piszę, "postkomunistyczna III RP", ale komunistyczna,
albowiem, rządząca w Polsce oligarchia jest po prostu komunistyczna.
Polska nadal jest we władzy komunizmu. Wystarczy przeczytać
"współczesną definicję komunizmu"[1]. Komunizm jest formą
cywilizacji totalitarnej, w historiozofi Feliksa Konecznego określonej
jako cywilizacja turańska. Leopold Tyrmand pisał o niej "Cywilizacja
Komunistyczna"
Drugi: Od tej pory nie będę rozróżniał pojęcia Polskiej Racji Stanu od jej opisu, ale proszę o tym pamiętać. To nie jest to samo. Polska Racja Stanu jest jedna, a jej opis może być bardziej lub mniej trafny, lepiej lub gorzej tę rację przedstawiać i dlatego może być doskonalony i uzupełniany, ale zawsze jest to kwestia jakości opisu, a nie właściwości racji stanu, które należy stale badać i rozpoznawać, bo wraz z rozwojem historii i zmianami geopolitycznymi polska strategia powinna nadążać za tymi zmianami.
Dzień drugi:
Misja nauki, edukacji i wychowania jest najważniejszą strategią polskiej racji stanu.
„Król oblał egzamin” - Wydaje
się że, aby gatunek ludzki nadal pozostał myślący, potrzebuje
kształcenia umiejętności posługiwania się myślą. Człowieczeństwo jest
tym, co jest z człowiekiem nierozerwalnie związane, jest tym, czego od
człowieka nie da się ani oddzielić, ani zastąpić protezą. Wiedzę możemy
trzymać w encyklopediach, słownikach, mamy ją w bibliotekach i w
internecie. Umysłu, duszy, sztuki myślenia, kultury - nie można
zastąpić żadną protezą.
Mnie
interesuje tylko jeden problem. Jest to poziom umiejętności mówienia,
sztuki myślenia i porozumiewania się, a także najwyższej sprawności wolnych i niezależnych umysłów Polaków.
Jakość wychowania i kształcenia umysłów jest jednym z fundamentalnych interesów narodowych wszystkich Polaków.
Dzień trzeci:
Bezpieczeństwo polskiej tożsamości narodowej.
„Bardzo ważny temat geopolityczny” Jest to grupa tematyczna wynikająca z omówionej w dniu poprzednim, bardzo mocno z nią związana. Czy Europa jest rzeczywiście poważnie zagrożona?
Sprawność
myślenia, rozumienia rzeczywistości oraz trafnego odbierania sygnałów
jest często warunkiem przetrwania wszelkich społeczności, dużych,
małych, ludzkich i zwierzęcych. Są systemy wartości, których troskliwe
poszanowanie sprzyja trwałości i szczęściu konkretnych populacji.
Dawniej utrwalały się w tradycji i nazywane były cnotami,
łaczącymi się z konkretnymi systemami aksjologicznymi. Były zachowania
i procedury życia zbiorowego, które prowadziły ludzi do sukcesu albo do
porażki.
Jest to zespół tematyczny, który tradycyjnie uważany jest za zakres bezpieczeństwa narodowego.
XXI wiek całkowicie zmienił przestrzeń i formę zagrożeń. Najważniejszą
formą agresji, napadu i podboju stały się metody niemilitarnych działań
wojennych realizowanych w postaci wojny informacyjnej, agresji
aksjologicznej oraz gry politycznej. Polskie doktryny bezpieczeństwa
narodowego są obecnie zupełnie nieprzygotowane do tego typu działań
strategicznych i nieodporne na tak realizowane zagrożenia interesów
narodowych. Nie jest to ekskluzywny problem Polski. Jest to powszechny
problem światowy. Temat wojny informacyjnej[3]
łączy się w mojej wyobraźni dość mocno z zagadnieniami historiozofii
cywilizacji, mam tu na myśli zarówno sukces teorii Feliksa Konecznego,
jak i klęskę "końca historii" Francisa Fukuyamy, już nawet nie
wspominając o teorii Samuela Huntingtona. To są pierwsze kamyczki,
określające przestrzeń zainteresowań Instytutu Geopolityki Polskiej.
Czy Europa jest rzeczywiście poważnie zagrożona?
Odpowiedź jest jednoznaczna: - Tak, a zagrożenie ma charakter cywilizacyjny.
Dzień czwarty:
Fundamentalne materialne zagrożenia cywilizacyjne i najlepsze polskie strategie.
„Czy można żyć z dziurą w głowie” Problemy dotyczą, najważniejszych pytań, które mogą zadecydować o tym, czy cywilizacja homo sapiens przetrwa na błękitnej planecie. Ogólną odpowiedź znam:
- „Ziemia doskonale sobie poradzi bez cywilizacji człowieka myślącego, co nie znaczy, że ludzie nie myślący przetrwają.”
Katastrofiści,
wielbiciele różnych maltuzjańskich teorii ogłaszali już setki razy
różne daty końca świata, z przedziwnych powodów. Miała się skończyć żywność, ropa, a nawet Europa. Ma ją zniszczyć globalne ocieplenie.
Dyskusje potrafią być zacięte. Były i są bezwzględne wojny na słowa o
patriotyzmie, o wychowaniu, eugenice, a także o kreacjoniźmie, teorii
ewolucji no i naturalnie rewolucji, czyli stary konflikt prawego z
lewym. W sumie jest to wiązka tematów identyfikująca najpoważniejsze
zagrożenia o charakterze cywilizacyjnym i wskazująca najlepsze polskie
strategie, które dość naturalnie mogą być wskazaniem cywilizacyjnie
najlepszej drogi do skutecznego poradzenia sobie z przeciwnościami.
Ogólne
określenie "materialne zagrożenia cywilizacyjne" oznacza, że
przedmiotem naszego zainteresowania są takie problemy jak
bezpieczeństwo energetyczne kraju, bezpieczeństwo interesów
ekonomicznych, ekologicznych, ale rozumianych jako wytyczne do
strategii oraz konkretnych doktryn politycznych i geopolitycznych.
Wybór tych najlepszych strategii i doktryn politycznych jest
przedmiotem dyskusji w tym dniu.
Dzień piąty:
Warianty ideologiczne i język porozumienia narodowego.
„Zegarmistrz światła kolorowy”. To
jest jedno z priorytetowych zadań polskiej racji stanu. U progu XXI
wieku na całym świecie, systemy polityki, marketingu politycznego,
języka i środków komunikacji publicznej, systemy edukacyjne, antypedagogiki, pedagogiki alternatywne, wychowania bezstresowe, są naturalną konsekwencją współczesnej antykultury,
świata libertyńskiej poprawności politycznej, które w swojej istocie są
procesem niszczenia cywilizacji łacińskiej. Pod hasłami postępu
oczywiście, pod fałszywymi sztandarami wyzwań XXI wieku. To jest
diagnoza. Jest to problem, bardzo poważny problem. Widzę, patrzę, wiem,
że rozwiązanie istnieje. Ten zespół spraw jest niezwykle ważny i ma
decydujący wpływ na jakość życia obywateli. Może on być sprowadzony do
wyboru wariantu cywilizacyjnego dla Polski, wyrażającego się w jakości
relacji publicznych, swobód i wolności osobistych, jakości środowiska
ekonomicznego, społecznego i intelektualnego. Celowo omijam pojęcie
"pijaru", które prymitywnym elitom polskiego "mainstreamu" kojarzą się
jedynie z propagandą i marketingiem politycznym, instrumentalnie
wykorzystywanym do potrzeb oligarchii partyjnych walczących o władzę.
Patologia tych systemów osiągnęła już stan alarmującego absurdu.
_____________________________________________________________________________________
Informacje organizacyjne:
Dzisiaj zdołałem pokazać pierwszych pięć dni dyskusyjnych - z kilkunastu.
Zrobię to do końca, przedstawię je wszystkie, nie zamykając listy
spraw. Inicjatywa Instytutu Geopolityki Polskiej jest otwarta, a jej
misją jest zintegrowanie polskiej myśli geopolitycznej. Jest to wielka
przestrzeń wspólnego działania, którą niniejszym otwieram. Zapraszam do współpracy. Konstruktywne działanie jest trudnym zadaniem.
To co przedstawiam teraz jest podsumowaniem pierwszej rundy, nazwijmy ją rundą diagnostyczną, polegającą na zebraniu tematów, uporządkowaniu ich w zespoły, bardzo zwięzłe "zinwentaryzowanie stanu spraw", postawienie pytań. Każdy zespół, panel, albo nurt tematyczny inicjowany jest jednym umownym "dniem seminaryjnym". Do każdego z tych dni przygotowywałem się zbierając materiał i przemyślenia w jednym z ostatnich trzynastu tekstów. Dlatego każdy dzien otwieram linkiem do czegoś na kształt inicjującej burzy mózgów. Czeka nas więc cgyba 7 dni seminaryjnych. Chyba 8, ale racej 7 albo 9 jeszcze, bo chcę uniknąc trzynastki paneli tematycznych.
Po zakończeniu pierwszej rundy, natychmiast przystąpię do drugiej, nazwijmy ją rundą konstruktywnych propozycji. Przejadę się ponownie, dzień po dniu i w każdym z nich sformułuję propozycję rozwiązania, albo procedury namierzenia tego rozwiązania. W tym etapie oczywiście bardzo chętnie przyjmę wszelkie sugestie, głosy, pytania, rady, krytykę, koreferaty, oferty współpracy, wskazówki metodyczne, dosłownie wszystko, co mogłoby zdaniem państwa przyczynić się do osiągnięcia celu Instytutu.
A celem jest ujawnienie polskiej racji stanu.
Piszę
ujawnienie, bo Polska rację stanu ma, chodzi o to by ją odkryć, dobrze
opisać, czuwać nad rozwojem polskiej myśli geopolitycznej i dopilnować,
aby polskie rządy nie trzymały się histerycznie swoich stołków, ale
zajęły się tym co do nich należy. Aby dbały o polski interes narodowy.
Do tego celu zostały zatrudnione.
_________________________________________________________________________________________
Przypisy:
[1] Współczesna definicja komunizmu: Komunizm jest grupą wpływu,
złożoną z ludzi interesu, świadomie i celowo realizujących plan
zniszczenia systemów etycznych i społeczno-politycznych w państwach, aż
do wrogiego przejęcia władzy politycznej, w stopniu umożliwiającym
trwałą degenerację prawa państwowego, w sposób zapewniający tej grupie
przejęcie kontroli nad gospodarką, w celu długotrwałej pasożytniczej
eksploatacji jej zasobów materialnych i ludzkich, pod ochroną prawa
państwowego i międzynarodowego. Cel w niej opisany może być osiągnięty wszelkimi, dostępnymi środkami. (Uzupełnienie w.s_media.)
Ideologia jest jednym z tych środków. Nie musi to być ideologia marksistowska. (-)
Równie dobrze może to być zideologizowany mit globalnego ocieplenia,
albo ideologiczna mitologia poprawności politycznej, nihilizm
postmodernizmu, albo jakaś inna banialuka, bioetyka. Jerunda. Jak to
złapiesz, jesteś człowiekiem wolnym i naprawdę zaczynasz rozumieć
rzeczywistość. Na tym ten numer polega.
Nie ważne że warstwa ideologiczna marksizmu jest prymitywna. Nie musi być inna.
[2] Zamek na piasku (Free Your Mind)
[3] Rafał Brzeski "Wojna informacyjna" (Skrypt) blog aspiracje w S24
[4] Moja martyrologia, związki z Wałęsą i mój sierpień 80 (kokos26) Piękny tekst, polecam.
































