PublicystykaHistoriaZasadnicze kierunki
mail
[Zaloguj]

14-03 - dzisiejsze rocznice:

Linki

"Zasadnicze kierunki rozpracowania"

Trio 30 stycznia 1986, ostatecznego chyba, uwiarygodnienia Solidarności Walczącej dokonuje własnoręcznym podpisem szef SB MSW - Władysław Ciastoń. Tego dnia zatwierdza on, opracowany przez Biuro Studiów MSW, „Ramowy plan przedsięwzięć operacyjnych w sprawie rozpracowania i zlikwidowania SW”.

16 września 1985r., dwa dni po rozmowie z Jackiem Kuroniem płk.SB Wacław Król, w tajnej notatce, tak opisywał jej przebieg:

(...) W przypadku znalezienia formuły porozumienia T[ymczasowa] K[omisja] K[oordynacyjna] – zdaniem J. Kuronia – winna zobowiązać się do wydania polecenia rozwiązania wszystkich struktur konspiracyjnych i swojego przedstawicielstwa na Zachodzie. Ocenia, iż takiej decyzji TKK podporządkowałby się cały układ organizacyjny. Poza tą decyzją – wg J. Kuronia – pozostałaby „Organizacja Solidarności Walczącej” oraz różne – jak z ironią podkreślił – „partie polityczne”, co jednak nie miałoby – jak stwierdził – większego znaczenia (...).

Dwadzieścia lat później, 29.08.2006r., o rozmowach takich jak ta wzmiankowana powyżej Lech Wałęsa powie:   "Ja, Lech Wałęsa, upoważniłem Jacka Kuronia i jeszcze ok. 20 innych osób do wszelkich możliwych rozmów, nawet z samym szatanem, a co dopiero bezpieką, w celu odblokowania marszu do wolnej Polski".

30 stycznia 1986, ostatecznego chyba, uwiarygodnienia Solidarności Walczącej dokonuje własnoręcznym podpisem szef SB MSW - Władysław Ciastoń. Tego dnia zatwierdza on, opracowany przez Biuro Studiów MSW, Ramowy plan przedsięwzięć operacyjnych w sprawie rozpracowania i zlikwidowania SW.

Zasadniczym kierunkiem rozpracowania, wg tego dokumentu MSW, była „Koncentracja wszystkich sił i środków resortu spraw wewnętrznych w celu likwidacji kierownictwa Solidarności Walczącej” (...) a „współdziałanie wszystkich jednostek resortu spraw wewnętrznychnależało dporządkować temu celowi.

W tym samym 1986r. w, przygotowanej przez Wydział Informacji KC PZPR, broszurze do użytku wewnątrzpartyjnego ukazuje się zapis rozmowy Cz.Kiszczaka z A. Kępińskim i Z. Kilarem. Szef MSW opowiada w niej o rysującej się wspólnocie interesów: "(...) nie możemy wykluczyć ewentualności dokonania wobec Lecha Wałęsy próby prowokacji, która, co z góry wiadomo, byłaby przez przeciwnika politycznego przypisana władzy, ściślej MSW. Najgłośniej pewnie krzyczeliby ci, którzy coś by na tym zyskali. Dlatego zorganizowano ochronę jego osoby. Mogę powiedzieć, że współpraca Wałęsy z moimi podwładnymi w Gdańsku przebiega harmonijnie i chyba ku zadowoleniu obu stron. (...)"

Niezależnie od naszej wiedzy o agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy, wspólpracy o której mówi  Kiszczak, nie należy tutaj przyjmować w potocznym rozumieniu. Mowa jest raczej o wspólnocie interesów i pojawieniu się wspólnego zagrożenia – staje się nim nieodpowiedzialny, nieprzejednany „przeciwnik polityczny”.

Prowadzona w "nowomowie" rozmowa nie daje nam żadnych konkretów, używa się w niej wytrychów takich jak choćby normy leninowskie czy tytułowe  bezpieczeństwo socjalistycznego państwa - kto pamięta, ten wie jak pojemna i groźna była to terminologia.

"Nowomowa", podobnie jak i na nowo zdefiniowane zagrożenia, zacznie wkrótce ewoluować. Nadal jednak, umiejętnie jej używając, będzie można sterować nastrojami całych grup społecznych, roztaczać atmosferę grozy - może już nie w dosłownych kategoriach życia i śmierci - choć i z tego coś zostanie, zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie kilka momentów ostatniego dwudziestolecia, gdy dokonywano zamachów na "młodą demokrację". Nazwie też "nowomowa" zjawiska, na które brak było dotąd przyzwoitych, akceptowalnych słów - takie to będą fakty medialne.

ad,
dodany: 2009-01-26
KOMENTARZE:
Zaloguj się