PublicystykaHistoriaHura, nie mamy granic...?
mail
[Zaloguj]

09-02 - dzisiejsze rocznice:

Linki

1918: Hura, znów mamy granice! 2008: Hura, nie będziemy mieć granic wreszcie!

Cesarx3 Drei Kaiserreich Ecke. Tak w języku niemieckim nazywało się miejsce, gdzie Biała Przemsza wpada do Czarnej, a jeszcze w 1933 roku stała jedna z kilkuset Wież Bismarcka. To właśnie tutaj znajdowała się wspólna granica państw zaborczych, z tego miejsca spoglądali na siebie wyprostowani w swych śmiesznych budkach wartowniczych żołnierze trzech największych mocarstw ówczesnej Europy.
Drei Kaiserreich Ecke. Tak w języku niemieckim nazywało się miejsce, gdzie Biała Przemsza wpada do Czarnej, a jeszcze w 1933 roku stała jedna z kilkuset Wież Bismarcka. To właśnie tutaj znajdowała się  wspólna granica państw zaborczych, z tego miejsca spoglądali na siebie wyprostowani w  swych śmiesznych budkach wartowniczych żołnierze trzech największych mocarstw ówczesnej Europy.

Upraszczając można stwierdzić, że po tamtych czasach pozostał nam podział na Ślązaków, czyli ludzi zamieszkujących tereny zaboru Pruskiego oraz goroli, czyli całej reszty - szczególnie tych z rosyjskiej części rozbitej Polski.
Z rzeczy późniejszych wymienić można jeszcze zatrutą rzekę Przemszę - dowód na to, że Górny Śląsk był kiedyś mocno uprzemysłowionym regionem Europy.

Jak wyglądało kiedyś to miejsce wiem ze starych pocztówek i fotografii, jak wygląda teraz nie mam pojęcia. Znalazłem informację, że dzień po wejściu Polki do Unii Europejskiej wmurowano tam tablicę z napisem:

"W miejscu, w którym niegdyś stykały się granice trzech zaborów dzisiaj świętujemy wstąpienie Polski do Unii Europejskiej i jesteśmy dumni, że wspólnie budujemy Europę bez granic."

Prawda, że piękne? Aż prosi się o zacytowanie tutaj słów śpiewanej przez statystycznego obywatela Unii Wiśniewskiego piosenki „Keine Grenzen":

Keine grenzen, keine fahnen/Von dort oben ist die welt einfach nur schön/Keine lander, keine völker/Keine kriege kann man von dort oben seh'n

Tak jak kiedyś cieszyliśmy się z tego, że Polska się odrodziła, bo na mapie znów widać jej granice, tak teraz - po dziewięćdziesięciu latach - raduje nas to, że bez granic budujemy Europę.

Oczywiście nie przeczę, że można być zadowolonym z tego odwrócenia tendencji i być może słusznie dowodzić, że się cywilizujemy względnie zmieniamy na lepsze. Nie można jednak udawać, że nie dostrzega się tej diametralnej różnicy postaw i celów. Tego, że po raz kolejny mówi się o rewizji granic w Europie.

Dlatego też przy okazji święta Odzyskania Niepodległości aż prosi się zadać pytanie tej treści:
Kto likwiduje dawne granice i jakiej narodowości żołnierz będzie pełnił służbę w tych już nie śmiesznych, bo spełniających surowe normy UE budkach wartowniczych rozstawionych na obrzeżach nowej, zjednoczonej Europy?

dzierzba,
dodany: 2008-11-11
Słowa kluczowe: 11 Listopada, święto, Polska, historia, Europa,
KOMENTARZE:
Zaloguj się