Start
mail
[Zaloguj]

03-09 - dzisiejsze rocznice:

Linki

Niespełna pięć lat temu, na wieść o zwycięstwie wyborczym śp. Lecha Kaczyńskiego, Bronisław Komorowski krótko ocenił sytuację - „SZKODA POLSKI”. Nie znamy podstaw tego podsumowania z ust obecnego prezydenta elekta. Nie pomogły nam w tym, bardzo starające się, media. Lech Kaczyński był najlepszym prezydentem i miał wizję Polski.

A co możemy powiedzieć o dzisiejszym elekcie? Co o nim myśleć, gdy znane są ciemne i niewyjaśnione sprawy oraz czyny z jego politycznego życiorysu? Czy ocenę mamy budować niemądrze ale analogicznie do tej sprzed 5 lat, czy też, rzeczowo, poprzez wiedzę o wybranej osobie? Jak wypada ta ocena?

tad9,

Sukces zaplecza

Gazik1 (...) Zakładam, że strach cieknący z ich łamów jest odbiciem strachu realnego, a nie tylko straszeniem odbiorców przez zdystansowanych propagandzistów. Zjawisko to wypada witać z radością, ale – bez popadania w ekstazę. Odsetek osób za inteligentnych na III RP jest faktycznie coraz większy i wygląda na to, że około jednej trzeciej elektoratu jest już trwale uodpornione na działanie postkomunistycznej propagandy (...) całość...

Aleksander Ścios,

Testament Mojego Prezydenta

Flaga (...) zwyciężyło w Polsce kłamstwo i nienawiść. Zwyciężyło, bo jest łatwe, osiągalne dla ludzi słabych i ślepych, podatnych na propagandę i manipulację. Ich wybór, nie był wyborem ludzi wolnych, bo dokonanym w warunkach totalnego kłamstwa o postaci kandydata. Nie miał nic wspólnego z mechanizmem demokracji, skoro musiał się wspierać się na fałszowaniu i ukrywaniu rzeczywistości. Był możliwy, bo grupy interesu, nazywające się mediami, po raz kolejny oszukały Polaków, ukrywając przed nimi prawdę o osobie Bronisława K., o pułapce smoleńskiej i trzyletnim okresie rządów miernot i kanalii. (...) całość...

Aleksander Ścios,

Paralizatory

Przew-PO (...) zachowania moralnie dobre (...) przedstawiano w nich jako rzeczy negatywne, nadając im tym samym znaczenie sprzeczne z elementarnymi normami etycznymi. To, co w każdej normalnej i zdrowej społeczności byłoby wyznacznikiem pożądanych, obywatelskich postaw i stanowiło zasadę budowania dobrego państwa – w III RP zostało sprowadzone do moralnego absurdu, stając się synonimem zagrożenia lub kompromitacji. (...) całość...

menda,

Lekcja

Idea1 (...) Dziś wiemy, że Bóg nakazuje nam patrzenie na wspólnotę w kategoriach wiecznych, że powinniśmy wymagać od polityków by robili wszystko aby przejść do najjaśniejszej historii swojego narodu. Myśmy przestali od nich tego wymagać, co oni doskonale zrozumieli. Przekonują o tym aktualne rządy "bezpartyjnych fachowców", technokratów, postaci złożonych nie z krwi i kości, tylko z pikseli.(...) całość...

kokos26,

PO uruchamia swój żelazny elektorat

Po-elekt Zamiast głośno zastanawiać się, gdzie w obliczu katastrofy, jaka dotknęła Bogatynię i okolice są tak wrażliwi w kampanii wyborczej na ludzką dolę premier i prezydent, wszyscy zwolennicy partii miłości rozprawiają o meandrach duszy i umysłu Jarosława Kaczyńskiego. (...) całość...

box2008,

Na ile wyceniacie swoje Państwo?

Wykrzyknik-2 (...)Znane nam jest zachowanie rządu po katastrofie, pełna bierności postawa skutkująca przejęciem przez obce państwo kontroli nad sytuacją, co doprowadziło do stanu niemożności pełnego wyjaśnienia przyczyn śmierci Prezydenta RP i towarzyszących mu kluczowych dla państwa osób (np. dowództwa WP).(...) Zastanówcie się nad tym, czy to wszystko można usprawiedliwić tym że Prezydent nosił nazwisko Kaczyński?
Czy podpisanie przez Bronisława Komorowskiego, który po Zmarłym przejął funkcję Prezydenta, noweli ustawy o IPN, która to chroni byłych agentów i pracowników służb będących agendami Sowieckimi (czyli dzisiejszej Rosji) w PRLu, narusza czy wzmacnia interes Polski?(...)
całość...